W zeszłym tygodniu wybraliśmy się z Hanią w nowe rejony. Tam jej jeszcze nie było. Robiliśmy już dalsze wyprawy ale żadna nie prowadziła nas aż na ” Koniec Świata ” 🤣😂 ..

Kończy się droga, kończy się zasięg w telefonie i dopiero dojeżdża się do Końca Świata. Miejsce wygląda faktycznie tak jak się nazywa 😉 . Dla chętnych jest wybudowana Chata na Końcu Świata gdzie można w ciszy i spokoju wypić kawkę czy coś zjeść ale uwaga ! Trzeba to sobie przywieźć ze sobą .

Jednak jak to powiedział ktoś mądry „Jak wyznaczysz cel to nawet „Koniec świata” w połowie drogi nie jest w stanie Cię powstrzymać. 😁 ”
Lecę dalej 😉 w kierunku Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Niestety nie miałem tym razem dużo czasu na zwiedzanie dlatego wybrałem najbliższą mi część jury czyli okolice Olsztyna i rezerwat Sokole Góry oraz troszkę dalej zamki w Ogrodzieńcu oraz Ruiny Zamku w Mirowie.
2. Zacznę może od Ruin Zamku w Olsztynie .

Widok na zamek z Góry Lipówki

Ruiny z nazwy i wyglądu. Zamek mocno zniszczony. Miejscowe władze starają się dbać o okolice i same ruiny dzięki temu wygląda to interesująco. Zamek umiejscowiony na wzgórzu przez co jest z niego piękny widok na okolicę.
3. Kolejne są Runiny zamku w Ogrodzieńcu.


Ruiny w świetle nocnym. Muszą wyglądać bosko. Mi nie było dane je oglądać w takiej wersji dlatego zdjęcie Dawida Janocha.


Piękna okolica, ruiny zamku bardzo okazałe i robiące wrażenie ogromnych przez umiejscowienie na wzniesieniu . Niestety przez wirusa zwiedzić wnętrza się nie dało . W okolicy rozbudowana infrastruktura z torem saneczkowym , ścianką wspinaczkową ( zdjęcie powyżej ) , parkiem miniatur i innymi atrakcjami dla dzieci ( park rozrywki ) . Dorośli też dla siebie coś znajdą 🙂 . My uraczyliśmy się bardzo smaczną kawką , a później żurkiem w restauracji Stodoła ( polecam ) .
Jak się okiem dobrze rozejrzeć to można dojrzeć Górę Birów i na niej Gród .

Oczywiście też było zamknięte ale nie byłbym sobą jakbym nie „rzucił okiem do środka „.


Ciekawią mnie zawsze takie miejsca. Jak się tam wtedy mieszkało. Cała społeczność włącznie ze zwierzętami mieściła się w stosunkowo małej przestrzeni. Dzisiaj takie życie jest nie do pomyślenia.
Dzień dobiegał końca . Trzeba było wracać ale po drodze wjechaliśmy tylko pod kolejne Ruiny . Tym razem Mirów.

Tu wejście jest płatne jeśli dobrze pamiętam 7 zł osoba dorosła. Są to też zniszczone , remontowane ruiny. Niestety pogoda nie była dla nas łaskawa i zaczęło padać. Zmęczenie też dało się we znaki i doszliśmy do wniosku , że trzeba uciekać odpocząć.
Byłem tam kilka dni. Kiedy znowu trafiła się ładniejsza pogoda postanowiliśmy tym razem trochę pochodzić. Ruszyliśmy nowu w okolice Olsztyna do Rezerwatu Sokole Góry. Hania potrafi podjechać w różne mniej dostępne miejsca , dzięki temu da się obejrzeć cel podróży nie schodząc z niej jak np. 5 Gorę biakło.

Jednak założenie było inne. Trzeba zejść z Hani „zdobyć szczyt” ( Góry Biakło ) i ruszyć w stronę rezerwatu .


Góra zdobyta w kilka minut. Swoją drogą z tego co do tej pory udało mi się zauważyć to góry w Jurze to takie góry dla leniwych 😉 . Tak naprawdę to jakby same szczyty. Podjeżdżasz pod nie na moto ale też autem można blisko podjechać i atakujesz szczyt do którego masz kilkaset metrów. Później pozostaje Ci tylko podziwiać piękną okolicę 😍 .

Idziemy do rezerwatu . Kilka fotek z niego .




Jaskinia Olszyńska ( jeśli dobrze pamiętam ) z zewnątrz.

I ta sama jaskinia z wewnątrz. To zdjęcie tylko samego wejścia bo w środku bardzo ciemno ale też głęboko i bezpiecznie. Można śmiało wejść mając mocną latarkę.



Rezerwat Sokole góry kryje w sobie jeśli dobrze policzyłem 5 jaskiń i kilka gór. Same góry nie są zbyt efektowne bo pokryte w wiekszości drzewami przez co widoki są bardzo ograniczone. Za to jaskinie są ciekawe. Niestety w większości nie można ich zwiedzać samemu. Nam udało się wejść jeśli dobrze pamiętam do Jaskini Olsztyńskiej bo nie ma tam ostrego spadu jak w innych oraz nie jest płatna co w dobie wirusa oznaczało by brak możliwości zwiedzania ( niedziałająca kasa i brak obsługi ) . Za to wirus spowodował błogi spokój. Śpiew ptaków towarzyszył nam wszędzie. Sarny biegały , ogólnie cisza i spokój w sam raz na cudowny relaks. Tak się ktoś relaksował, że aż wyrzeźbił takie cudo 🤣😂🤣😂🤣😂
Opis na nim „Twardy Kazik” uważamy, że powinno być jeszcze dodane „ZAWSZE Twardy Kazik” 🤣😂🤣😂🤣😂

Jak widać rezerwat potrafi zadowolić nie tylko zwierzęta 🤣😂🤣😂🤣😂
5 dni odpoczynku minęło bardzo szybko. Kiedy przyszła pora wracać pogoda nie rozpieszczała ale już po starcie w deszczu wyszło słoneczko i towarzyszyło mi przez większość drogi.
Jak to mówią ” Każdy koniec oznacza początek czegoś nowego ” . Ja trafiłem na ” Nowy Świat” do kompletu z wcześniejszym Końcem Świata.

Pogoda spłatała mi figla i blisko Poznania zaczęło znowu padać . Dobrze, że tylko przelotnie i choć czasami mocno to akurat wtedy byłem w czasie jazdy i Hania ochroniła mnie. Nawet gdybym zmókł czym to jest dla takiego widoku 😓😓

Kiedy miałem już z 1000m do domu spojrzałem przed siebie i zobaczyłem to.

Nie mogłem się powstrzymać i pojechałem na małą sesję Hani. Pięknie wychodzi na zachodach słońca. 😓


W ten piękny sposób skończyła się wycieczka ale już nie długo będzie kolejna . Nie mogę się doczekać 😉 .
- Koniec Świata https://goo.gl/maps/gsVy8rxTqDc8wSbh6
- Ruiny Zamku w Ogrodzieńcu https://goo.gl/maps/5WUz5sHWbphKdsox7
- Ruiny Zamku w Olsztynie https://goo.gl/maps/2p7hVzjundGpmEmLA
- Ruiny zamku w Mirowie https://goo.gl/maps/pQPrxMgrbP5ZStGZ9
- Góra Biakło https://goo.gl/maps/VFZWaFHh3DaqkJoX9
- Jaskinia Olsztyńska https://goo.gl/maps/cTbNVQaUYfJC8v1j7





































































